Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Mówiła, że jest sąsiadką i okradała mieszkanie

Data publikacji 16.11.2012

Mówiła, że jest sąsiadką i prosiła o pożyczenie drobnej kwoty pieniędzy. Gdy już zorientowała się, gdzie ofiara trzyma oszczędności, prosiła jeszcze o pożyczenie przepychaczki do toalety. Właściciel mieszkania zajęty poszukiwaniami, dopiero po pewnym czasie orientował się, że rzekoma sąsiadka go okradła. Kryminalni z Bielan zatrzymali 37-latkę. Kobieta oszukała co najmniej 13 osób na łączna kwotę 9 000 złotych. Sąd zastosował wobec Anny S. 3-miesięczny areszt.

Na początku kwietnia do bielańskiej komendy zgłosiła się starsza kobieta, która poinformowała policjantów, że została okradziona. Do jej mieszkania przyszła kobieta, która twierdziła, że jest jej sąsiadką. 37-latka prosiła o pożyczenie drobnej kwoty pieniędzy. Anna S. wówczas obserwowała skąd właścicielka wyjmuje pieniądze. Korzystając z pomocy sąsiedzkiej prosiła jeszcze o pożyczenie przepychaczki do toalety. Pokrzywdzona zajęta poszukiwaniem przepychaczki dopiero po pewnym czasie zorientowała się, że z mieszkania zniknęło 800 złotych i wraz z pieniędzmi rzekoma sąsiadka. Co kilka tygodni do bielańskiej komendy i żoliborskiego komisariatu zgłaszały się starsze osoby okradzione w ten sposób.

Sprawą od razu zajęli się kryminalni z Bielan. Funkcjonariusze przez kilka miesięcy prowadzili czynności zmierzające do wytypowania i zatrzymania sprawcy kradzieży. Ich praca operacyjna przyniosła oczekiwane efekty. Anna S. została zatrzymana.

Kobieta tylko na terenie Bielan i Żoliborza oszukała co najmniej 13 osób, narażając ich na straty sięgające prawie 10 tysięcy złotych. Dochodzeniowcy już przedstawili jej zarzuty za kradzież, za którą grozi jej kara do 7,5 roku pozbawienia wolności, gdyż działa w warunkach recydywy. Wobec kobiety sąd zastosował 3-miesięczny areszt. Sprawa ma charakter rozwojowy.

eb.to


Film w formacie nieobsługiwanym przez odtwarzacz. Pobierz plik (format flv - rozmiar 2.46 MB)

Powrót na górę strony