Koneser komórek
Dwanaście telefonów komórkowych, kilkadziesiąt kart SIM, karty pamięci oraz inne akcesoria do komórek posiadał przy sobie 32-letni Rafał C. Mężczyzna został zatrzymany przez wywiadowców z metra na stacji „Ratusz-Arsenał”. Okazało się, że jeden z aparatów figuruje w systemie jako kradziony.
Młody człowiek zwrócił uwagę policjantów w chwili, gdy chciał zjechać windą na peron metra. Funkcjonariusze przeczuwali, że ma coś na sumieniu. Poprosili o okazanie telefonu komórkowego. Z tym Rafał C. miał pewien kłopot. Okazało się, że ma przy sobie: w kieszeniach spodni, w kurtce, w saszetce kilkanaście aparatów telefonicznych różnych marek, z różnych półek cenowych, o szacunkowej wartości kilku tysięcy złotych. Poza tym w opakowaniu po mentosach miał schowane 39 kart SIM oraz kilkanaście kart pamięci.
Policjanci, mimo, że mężczyzna zapewniał, że wszystkie rzeczy są legalne, nie dali mu wiary. Skrupulatnie sprawdzali, czy telefony figurują w policyjnym systemie. Okazało się, że intuicja ich nie zawiodła. Jeden z aparatów figurował w systemie jako kradziony. Rafał C. powiedział policjantom, że ten telefon kupił kilka tygodni temu od nieznajomego mężczyzny na jednym z warszawskich bazarów. Sprzedawca zapewniał go, że telefon jest legalny, a opakowanie od niego i dokumenty zgubił.
Rafał C. był już wcześniej karany za paserstwo i kradzieże. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
ak,ah