Zasadzka na dilera
31-letniego Roberta T. zaskoczyli mińscy kryminalni w momencie, kiedy porcjował narkotyki. Razem z nim w policyjną zasadzkę wpadł 33-letni Robert G. W mieszkaniu dilera znaleziono ponad 80 gramów amfetaminy i 2 gramy marihuany. Pierwszy z mężczyzn odpowie za handel narkotykami, drugi za ich nielegalne posiadanie. Robertowi T. grozi 8 lat więzienia.
Kryminalni z Mińska Mazowieckiego od dłuższego czasu podejrzewali Roberta T. o handel środkami odurzającymi. Mężczyzna miał już na koncie jedną wpadkę z narkotykami, ostatnim razem ukrył je w bieliźnie. Kryminalni zorganizowali akcję, której efektem miało być zatrzymanie Roberta T.
Późnym wieczorem policjanci zapukali do mieszkania handlarza. Robert T. był zaskoczony nagłą „wizytą” Policji. Na widok kryminalnych rzucił się do ucieczki i zaatakował jednego z funkcjonariuszy. Refleks kryminalnych wziął jednak górę nad nieudolną próbą ucieczki handlarza. Kilka wprawnych chwytów wystarczyło, żeby obezwładnić Roberta T. aby ten po kilku sekundach miał założone kajdanki.
Przy dilerze znaleziono woreczek z amfetaminą. W mieszkaniu oprócz Robert T, był jeszcze jeden mężczyzna. Był nim 33-letni Robert G. Miał przy sobie kilka dilerek z amfetaminą. Łącznie w mieszkaniu Roberta T. kryminalni znaleźli ponad 80 gram amfetaminy i 2 gramy marihuany. Mężczyzn zabrano do aresztu. Policjanci z „dochodzeniówki” przedstawili Robertowi T zarzut handlu środkami odurzającymi i naruszenia nietykalności funkcjonariuszy. Robertowi G. przedstawiono zarzut nielegalnego posiadania amfetaminy.
Sąd zastosował wobec dilera trzy miesiące aresztu, natomiast Roberta G, prokurator objął policyjnym dozorem. Za handel narkotykami Robert T. może trafić do więzienia nawet na 8 lat, a Robert G. na 3 lata za posiadanie amfetaminy. Sprawa jest w toku. Kryminalni sprawdzają teraz, skąd pochodziły narkotyki, które trafiały na rynek.
ak, dn



