Aktualności

Stanowisko wobec artykułu „18-latka nieomal zginęła w policyjnym radiowozie. Może już nigdy nie chodzić. Adwokat ujawnia bulwersujące szczegóły” („Fakt” 04.02.2026)

Data publikacji 04.02.2026

W związku z artykułem autorstwa redaktora Damiana Ryndaka pt. „18-latka nieomal zginęła w policyjnym radiowozie. Może już nigdy nie chodzić. Adwokat ujawnia bulwersujące szczegóły”, opublikowanym w dniu 4 lutego 2026 r. na portalu „Fakt”, Komenda Stołeczna Policji uznaje za konieczne przedstawienie stanowiska oraz uporządkowanie informacji przekazywanych opinii publicznej.

Komenda Stołeczna Policji od momentu wypadku z udziałem policyjnego radiowozu konsekwentnie i transparentnie informuje o jego okolicznościach oraz o podejmowanych czynnościach służbowych i procesowych. Wbrew sugestiom zawartym w publikacji, Policja nie zataja informacji ani nie uchyla się od odpowiedzialności. Czynności związane z wypadkiem drogowym prowadzone są przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Wola w ramach postępowania przygotowawczego, a równolegle przez Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Komenda Stołeczna Policji realizuje także wewnętrzne procedury przewidziane przepisami prawa.

Funkcjonariusze uczestniczący w zdarzeniu realizowali czynności służbowe w ramach działań związanych z rozbiciem zorganizowanej grupy przestępczej, o czym Policja informowała w komunikacie prasowym „Policyjne uderzenie w zorganizowaną grupę przestępczą” z dnia 28 stycznia 2026 r. Komunikat ten zawierał również informację, że dzień po zakończeniu działań doszło do wypadku drogowego z udziałem radiowozu, którym konwojowane były dwie osoby.

Osoby przewożone miały w chwili zdarzenia formalny status zatrzymanych, co – zgodnie z obowiązującymi przepisami – determinowało sposób ich konwojowania. Doprecyzowanie statusów procesowych poszczególnych osób następuje w toku postępowania i stanowi standardowy element procedury prawnej. W tym przypadku dopiero dzień później, po analizie zgromadzonego materiału procesowego, uznano, że daje on podstawy do określenia obu kobiet jako pokrzywdzonych i ofiar działalności zorganizowanej grupy przestępczej.

Natychmiast po wypadku stołeczna Policja wdrożyła czynności mające na celu ustalenie jego dokładnych okoliczności. Na ich podstawie Komendant Rejonowy Policji Warszawa II wydał decyzję o zawieszeniu w czynnościach służbowych funkcjonariusza kierującego radiowozem. Informacje te zostały przekazane publicznie w naszym komunikacie zamieszczonym 31 stycznia 2026 r. na platformie X. Komunikat ten był szeroko cytowany przez media ogólnokrajowe i regionalne, w tym przez redakcję „Faktu” w artykule z dnia 31 stycznia 2026 r. pt. „18-letnia Anastazja ciężko ranna w wypadku radiowozu. Tak tłumaczy się policja”.

W tym kontekście trudno nie zauważyć, że informacje, które w publikacji z dnia 4 lutego 2026 r. określane są przez redaktora Damiana Ryndaka i mecenasa Tymoteusza Paprockiego – adwokata rodziny – jako „nieznane” lub rzekomo „nieudostępniane przez Policję”, zostały wcześniej publicznie przedstawione – w tym również przez redakcję „Faktu” – w oparciu o oficjalne komunikaty Policji. Chronologia publikacji wskazuje jednoznacznie, że w odniesieniu do zarzutów formułowanych wobec Policji przez redaktora Ryndaka, jak i mecenasa Paprockiego, nie mamy do czynienia z brakiem informacji, lecz ze zmianą sposobu ich prezentowania i interpretowania.

Sformułowania pojawiające się w artykule, takie jak sugestie traktowania osoby poszkodowanej „jak przestępcy” czy budowanie narracji o narastających „bulwersujących szczegółach”, nie uwzględniają pełnego kontekstu wynikającego z trwającego procesu karnego, który był publicznie komunikowany. Artykuł opiera się na stanowisku pełnomocnika rodziny, co jest zrozumiałe, jednak pomija przedstawienie całościowego i oficjalnego stanowiska Policji.

Z ubolewaniem odnotowujemy, że w publikacji „Faktu” pomijane są tak istotne fakty, co może prowadzić do formułowania nieuzasadnionych ocen i wniosków. Emocje są zrozumiałe – jednak fakty pozostają niezmienne. W „Fakcie” fakty nie pojawiają się w pełnym kontekście, lub są często zamieniane w rzeczy „niewyjaśnione” – bez przytoczenia oryginalnych i łatwo dostępnych policyjnych komunikatów. Postępowanie w sprawie wypadku toczy się oficjalnie i w sposób transparentny.

Komenda Stołeczna Policji z najwyższą powagą odnosi się do stanu zdrowia osób poszkodowanych w zdarzeniu i z pełnym zrozumieniem traktuje emocje towarzyszące tej sprawie. Jednocześnie przypominamy, że zakres informacji przekazywanych publicznie ograniczają przepisy prawa, w tym konieczność ochrony prywatności osób poszkodowanych oraz dobro postępowania przygotowawczego.

Rozumiemy, że media mają prawo zadawać pytania i krytykować działania organów publicznych. Rzetelna publicystyka wymaga jednak przedstawienia pełnego kontekstu, a nie wybiórczych fragmentów, które mogą budzić niepokój i prowadzić do mylnych wniosków w opinii publicznej. Ujęcie faktów w tonie sensacyjnym, zamiast rzeczowym, prowadzi raczej do podgrzewania emocji, niż zwiększania wiedzy czytelników ‘Faktu”.

Komenda Stołeczna Policji pozostaje otwarta na dialog z mediami i opinią publiczną, oczekując jednocześnie, że debata dotycząca tak poważnych zdarzeń będzie oparta na pełnym obrazie faktów, a nie na fragmentarycznych narracjach.

 

podkom. Jacek Wiśniewski

Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji

 

 

Powrót na górę strony