Nie wie, dlaczego wybił szybę
Dzięki zaangażowaniu poszkodowanego, pruszkowscy policjanci w nocy zatrzymali sprawcę uszkodzenia pojazdu. Wandal wpadł zaledwie kilka metrów od miejsca zdarzenia. Za wybicie szyby Piotrowi Z. grozi nawet 5 lat więzienia.
Właściciel renault około 22:30 usłyszał alarm, który załączył się w jego pojeździe. Natychmiast wyjrzał przez okno. Obok swojego samochodu zobaczył dwóch mężczyzn ubranych na czarno, którzy po chwili zaczęli oddalać się w stronę ul. Polnej. Niezwłocznie pobiegł na parking, gdzie zauważył wybitą szybę w tylnych drzwiach z lewej strony. Poszkodowany wsiadł do samochodu i pojechał za sprawcami. W trakcie jazdy o zdarzeniu poinformował oficera dyżurnego pruszkowskiej Policji, z którym utrzymywał stały kontakt, telefonicznie podając aktualne miejsce przemieszczania się mężczyzn.
Na miejsce niezwłocznie udał się patrol mundurowych, który zatrzymał na ul. Polnej zaskoczonych mężczyzn. Poszkodowany potwierdził, że zatrzymani mężczyźni są sprawcami uszkodzenia jego samochodu. Na potwierdzenie pokazał im swój pojazd. Właściciel ocenił straty na kwotę 300 złotych. Po legitymowaniu okazało się, że są nimi 20-letni Piotr Z. i 19-letni Łukasz G. Funkcjonariusze szybko zauważyli też, że obaj są pijani. Po przewiezieniu na komendę mężczyźni zostali poddani badaniu alkomatem. Każdy z nich miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Noc spędzili w policyjnej celi.
Wczoraj wandalami zajęli się dochodzeniowcy. W trakcie przesłuchania 20-latek przyznał się, do wybicia szyby w samochodzie. Zeznał, że jego kolega z zajściem nie miał nic wspólnego. Nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego bezmyślnego zachowania. Tłumaczył się, że przechodząc obok renault bez powodu kopnął w szybę. Piotr Z. usłyszał zarzut uszkodzenia mienia o charakterze chuligańskim.
20-latek złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Otrzymał pięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, dozór kuratora oraz grzywną. Zobowiązał się w całości naprawić wyrządzoną szkodę.
ea/io