Łup z kradzieży oglądał pod kamerą
Pewny, że ukradł i nie poniesie żadnych konsekwencji wyszedł z centrum handlowego, aby zobaczyć swój łup. Nie było tam nic cennego oprócz dokumentów i kilkunastu złotych. Portfel wyrzucił do śmietnika i poszedł szukać kolejnej ofiary. Sprawca zdarzenia nie przewidział tylko jednego, że będzie cały czas obserwowany przez monitoring sklepowy. Dzięki temu został zatrzymany przez policjantów i dzisiaj usłyszy zarzuty kradzieży.
Wczoraj wieczorem po 22.00 operator monitoringu jednego z dużych centrów handlowych zauważył przed sklepem nerwowo rozglądającego się mężczyznę. Obserwowany wyjął spod kurtki portfel, który przeglądał. Nasytępnie coś z niego wyjął i wyrzucił do kosza na śmieci. Operator kamery natychmiast powiadomił ochronę w sklepie, która poszła we wskazane miejsce. Tam w koszu na śmieci znaleziono portfel z dokumentami. Równocześnie powiadomiono śródmiejską Policję. Na miejsce przyjechała załoga patrolowa.
Wezwano przez megafon właścicielkę dokumentów. Gdy przyszła do pomieszczeń ochrony, okazało się, że nie wiedziała nawet, że została okradziona. Sprawca musiał wykorzystać jej nieuwagę i ukraść portfel z torebki leżącej na zapleczu sklepu w którym pracowała.
Funkcjonariusze przejrzeli zapis nagrania i ruszyli na poszukiwanie złodzieja. Po kilku minutach zauważyli podejrzewanego o kradzież mężczyznę. Natychmiast zatrzymali go. 29-letni obywatel Gruzji noc spędził w policyjnym areszcie. Dzisiaj zajmą się nim śledczy, którzy przedstawią mu zarzut kradzieży. Grozi za to do 5 lat więzienia.
ak, to