Udawał śpiącego, by uniknąć konsekwencji
Kierowca poloneza, gdy zobaczył policyjny radiowóz, zjechał na pobocze, wyłączył silnik i udawał, że śpi. Podczas legitymowania był agresywny i nie stosował się do wydawanych poleceń. Badanie jego trzeźwości wykazało 1,5 promila alkoholu we krwi. Mężczyzna jechał bez obowiązkowego ubezpieczenia samochodu i bez prawa jazdy. Miał natomiast przy sobie cudzą kartę bankomatową. Dzisiaj, gdy wytrzeźwieje zajmą się nim wolscy dochodzeniowcy. Konsekwencji nie uniknie również 34-letni Rafał N., który kierował pojazdem będąc pod wpływem narkotyku.
Przed 2:00 w nocy wolscy policjanci podczas patrolowania ul. Żelaznej zauważyli jadącego bez włączonych świateł poloneza. Kierowca widząc radiowóz zjechał na pobocze, wyłączył silnik i udawał, że śpi. Kiedy policjanci przystąpili do legitymowania, mężczyzna stał się agresywny i nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy. Odmówił również poddania się kolejnej próbie badania trzeźwości. Pierwsza wykazała w jego organizmie 1,5 promila alkoholu.
Podczas sprawdzania dokumentów okazało się, że 22-letni Piotr S. nie miał przy sobie obowiązkowego ubezpieczenia pojazdu i prawa jazdy. Miał natomiast cudzą kartę bankomatową. Mężczyzna tłumaczył się policjantom, że kartę znalazł. 22-letni kierowca noc spędził w izbie wytrzeźwień. Wkrótce odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Za kierowanie pojazdem po zażyciu środków odurzających odpowie 34-letni Rafał N. Mężczyzna wpadł w ręce wolskich kryminalnych przy ul. Gibalskiego. Podczas legitymowania przyznał się, że po zażyciu narkotyku usiadł za kierownica skody. Badanie potwierdziło obecność w jego organizmie opiatów i marihuany. Teraz grozi mu do 2 lat więzienia.
ak, eg