Wpadł włamywacz i paser
Miał już na swoim koncie kradzieże i włamania, odsiedział także część z zasądzonego wyroku, a pomimo to, będąc na warunkowym zwolnieniu z więzienia, popełnił kolejne przestępstwo. Policjanci zatrzymali wczoraj 26-letniego Marcina M., który włamał się do hurtowni i skradł trzy laptopy oraz karty telefoniczne. Funkcjonariusze odzyskali wszystkie skradzione przedmioty.
W nocy z poniedziałku na wtorek nieznany jeszcze wtedy sprawca poprzez sforsowanie drzwi magazynowych włamał się do hurtowni w Jabłonnej, skąd skradł między innymi 3 laptopy oraz 300 kart telefonicznych. Suma strat przekroczyła 8 tysięcy złotych. Po złożeniu zawiadomienia przez właściciela hurtowni sprawią zajęli się legionowscy kryminalni. Funkcjonariusze wytypowali kilka osób, które mogły mieć związek ze sprawą. Wszystkie wskazywało na to, że sprawcą jest Marcin M. Mężczyzna niedawno wyszedł z więzienia, był na warunkowym zwolnieniu. Za podobne przestępstwa „odsiedział” już 3 lata. Podejrzenia policjantów potwierdziły się. 26-latek został zatrzymany w swoim mieszkaniu w Warszawie. Przyznał się do popełnionego przestępstwa.
Kryminalni odzyskali także wszystkie skradzione wcześniej przedmioty. Sprzęt komputerowy i karty telefoniczne znajdowały się w domu 25-letniego mieszkańca Ząbek Jana K. Mężczyzna miał zająć się sprzedażą „trefnego towaru”, nie zdążył. Wraz ze swoim kolegą trafił do policyjnego aresztu. W mieszkaniu 25-latka funkcjonariusze znaleźli także spore ilości produktów używanych w budownictwie. Mężczyzna pracował przy budowie mieszkań, policjanci podejrzewają że okradał swojego pracodawcę. Jan K. usłyszy zarzut paserstwa i najprawdopodobniej kradzieży za co grozi mu 3 i 5 lat pozbawienia wolności. Znacznie więcej czasu za kratkami spędzi z pewnością 26-letni Marcin M., który działając w tzw. recydywie usłyszy zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi mu nawet 10 lat więzienia. Sąd zdecyduje najprawdopodobniej także o odbyciu reszty zasądzonego wcześniej wyroku.
ea/rsz