Nieletnie na ucieczce wpadły na kradzieży
Dwie wychowanki placówki wychowawczej wybrały się na zakupy do mokotowskiego centrum handlowego. Tam zostały przyłapane na kradzieży markowej, sportowej bluzy. Wezwani policjanci z Mokotowa w plecaku nieletnich znaleźli kolejny łup, który dziewczyny ukradły z innego butiku. 14-latka miała przy sobie również telefon skradziony przed dwoma laty. Teraz zajmie się nimi sąd rodzinny.
Policjanci z Mokotowa zostali wezwani do galerii handlowej kilka minut po 13:00. Na miejscu przez ochronę zostały ujęte dwie nieletnie złodziejki. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, dziewczyny weszły do markowego butiku. Z półki zabrały dwie sportowe bluzy i poszły do przymierzalni. Pracownik sklepu, którego uwagę od razu przykuły nieletnie bacznie je obserwował. Zaniepokoił się, kiedy "klientki" na miejsce odłożyły tylko jedną bluzę. Drugiej nie zostawiły w przymierzalni. Tam zostawiły jedynie wieszak i wyrwane metki ze skradzionej odzieży.
Nieletnie zostały zatrzymane. W ich plecaku znaleziono skradzioną bluzę. W ich bagażu policjanci znaleźli także wartą blisko 200 złotych modną koszulę. Tę 14 i 16-latka zabrały z innego butiku. Jak oświadczyły chciały mieć te ubrania na użytek własny.
Podczas kontroli nieletnich policjanci u 14-latki znaleźli telefon komórkowy. Po sprawdzeniu okazało się, że blisko dwa lata temu został skradziony na Mokotowie. Specjaliści zwalczający przestępczość wśród nieletnich dokładnie sprawdzą, w jaki sposób aparat znalazł się w rękach dziewczyny. Wyjaśnią także, czy nieletnie mają jeszcze inne podobne czyny na swoim sumieniu. Całość materiałów trafi do sędziego rodzinnego.
Uciekinierki wrócą do placówki, a o ich losach po raz kolejny zadecyduje sąd.
dt, ao