Oszuści kredytowi pod policyjnym dozorem
Dwie osoby podejrzane o wyłudzenie kredytu w kwocie 26 tysięcy złotych zatrzymali policjanci z Pragi Północ. 43–letnia Beata L. i jej „pracodawca” 48–letni Andrzej Z. podczas składania wyjaśnień przyznali się do zarzucanych im czynów. Oszuści znaleźli się pod policyjnym dozorem. Kodeks karny za oszustwo przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policjanci zwalczający na Pradze Północ przestępczość gospodarczą po uzyskaniu informacji o próbie wyłudzenia kredytu na kwotę 26 tysięcy złotych, zweryfikowali dostarczone przez „klientkę” dokumenty. Okazało się, że była bezrobotna. Dlatego w dniu zawarcia umowy kredytowej, podjęli obserwację banku.
43-letnia Beata L. przyjechała po kredyt w towarzystwie dwóch mężczyzn. Funkcjonariusze wylegitymowali całą trójkę. Przy 48-letnim Andrzeju Z. znaleźli pieczątkę, która odpowiadała nadrukiem treści pieczątki z dostarczonego przez Beatę L. fałszywego zaświadczenia o zatrudnieniu i zarobkach.
Zgromadzony w toku śledztwa materiał dowodowy pozwolił śledczym przedstawić 43-letniej Beacie L. i jej „pracodawcy” 48-letniemu Andrzejowi Z. zarzuty oszustwa kredytowego. Kodeks karny za popełnienie tego przestępstwa przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności. Oszuści kredytowi znaleźli się pod policyjnym dozorem.
ea/mb