Kierowcy, zdejmijcie nogę z gazu!
Rozpoczął się świąteczny weekend. Dla policjantów ruchu drogowego jest to okres wytężonej pracy. Patrole oznakowane i „po cywilnemu” kontrolują kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Niestety wśród kierujących są i tacy, którzy za nic mają przepisy. Przekraczają zdecydowanie dozwoloną prędkość, przejeżdżają na czerwonym świetle skrzyżowania, jeżdżą bez uprawnień, czy wsiadają do samochodu po alkoholu. Takie zachowanie bardzo często może prowadzić do tragedii. Tylko w sobotę stołeczni policjanci odnotowali dwa śmiertelne wypadki drogowe. Prawdopodobnie kierowcy jechali zbyt szybko.
Do pierwszego doszło o 8.40 w Warszawie. 67-letni kierowca citroena xantia jechał ul. Człuchowską w kierunku Powstańców Śląskich. W pewnym momencie stracił panowanie nad swoim autem, uderzył w zaparkowane wzdłuż ulicy auta i wjechał na chodnik. Potrącił cztery osoby. Niestety 70-letnia kobieta, idąca właśnie na zakupy, zginęła na miejscu, a trzy osoby, w tym kierowca auta, z obrażeniami trafiły do szpitala. Czy 67-letni Marek B. jechał z nadmierną prędkością, ustali teraz prowadzone przez policjantów postępowanie przygotowawcze.
Postępowanie ustali również, co było przyczyną kolejnego śmiertelnego wypadku dzisiejszego dnia. Doszło do niego o 17.40 w miejscowości Popowo Borowe w powiecie nowodworskim. Z nieustalonych dotąd przyczyn kierowca volkswagena golfa uderzył w mostek betonowy. Uderzenie było tak silne, że zarówno kierowca, jak i pasażer znaleźli się poza autem. 34-letnia Marzena K. zginęła na miejscu, 33-letni Piotr G. zmarł w drodze do szpitala.
ak