Zdradziły ich ślady
Analiza zabezpieczonych w mieszkaniu śladów potwierdziła, że 22-letni Kamil K. i 23-letni Karol G. wspólnie włamali się do mieszkania i ukradli komputer i telefon komórkowy. Mężczyźni zostali namierzeni przez dzielnicowych z Pragi Południe, a zatrzymani przez wywiadowców. Zabezpieczono porzucone przez sprawców łupy. Mężczyznom grozi 10 lat pozbawienia wolności.
Dzielnicowi dostrzegli dwóch znanych im z wcześniejszych zatrzymań mężczyzn. Byli to Kamil K. i Karol G. Policjanci widzieli, jak niosą oni komputer z monitorem, klawiaturę i myszkę. Mężczyźni na widok mundurowych od razu porzucili sprzęt i zaczęli uciekać. Po drodze jeden z nich odrzucił jeszcze na trawnik telefon komórkowy.
Dzielnicowi poinformowali wszystkie patrole o uciekinierach. Zabezpieczyli też porzucone przez sprawców przedmioty. Kilkadziesiąt minut później wywiadowcy namierzyli złodziei. W tym czasie do Policji zgłosiła się również okradziona kobieta. Rozpoznała sprzęt zabezpieczony przez dzielnicowych.
Mężczyźni w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi. 22-letni Kamil K. i 23-letni Karol G. nie przyznawali się do niczego. Twierdzili, że w ogóle nie było ich w tej okolicy. Technik kryminalistyki wezwany na miejsce włamania zabezpieczył ślady linii papilarnych pozostawione na drzwiach. I to właśnie analiza tych odcisków stała się jednym z głównych dowodów świadczącym o winie zatrzymanych. Zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. Grozi im do 10 lat więzienia.
ak, jw