Pijanemu ojcu dziecko wypadło z wózka
Policjanci z Mokotowa zatrzymali ojca rocznego dziecka, który mając prawie 3 promile w organizmie opiekował się synem. Chłopiec podczas spaceru wypadł z wózka i po interwencji funkcjonariuszy trafił do szpitala. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo mężczyźnie może grozić 5 lat więzienia.
O wypadku powiadomili policjantów przypadkowi przechodnie, którzy widzieli dziecko wypadające z wózka. Mężczyzna, który go prowadził, poruszał się chwiejnym krokiem. Niemowlak według nich upadł na asfalt uderzając o nawierzchnię główką. Gdy policjanci przybyli na miejsce dziecka, już nie było. Okazało się, że w tym czasie 34-letni ojciec rocznego chłopca przekazał syna jego matce. Policjanci ustalili adres zamieszkania rodziców i natychmiast udali się na miejsce. Dziecko miało na główce guza i zasinienia. Wezwano pogotowie. Niemowlak trafił do szpitala.
Dariusz K. miał 2,79 promila alkoholu we krwi. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Tłumaczył się, że syn wyskoczył z wózka. Wczoraj usłyszał zarzut. Za narażenie na niebezpieczeństwo dziecka może mu grozić nawet 5 lat więzienia.
ak, mb
