Złość wyładował na kamerze
„Jak mnie ktoś zdenerwuje to zaczynam się robić agresywny i wyżywam się na rzeczach”- w ten sposób próbował tłumaczyć się 28-latek, który uszkodził kamerę w bloku przy ulicy Wrzeciono. Mężczyźnie już zostały przedstawione zarzuty za uszkodzenie mienia. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Krzysztof M. będzie też musiał ponieść koszty naprawy kamery.
Kilka dni temu pracownik spółdzielni mieszkaniowej przeglądał zapis z kamer. Wówczas zauważył, że obraz jednej z kamer jest niewyraźny. Przejrzał dokładnie zapis monitoringu i wtedy zorientował się, dlaczego nagranie jest słabej jakości. Na monitoringu nagrany został mężczyzna, który kijem próbował uszkodzić kamerę, znajdującą się na wprost wejścia do budynku. Administrator wycenił straty na kwotę 1 500 złotych.
Sprawa od razu trafiła w ręce dzielnicowego i kryminalnych, którzy przeprowadzili szereg czynności zamierzających do ustalenia, kim jest wandal, zarejestrowany przez kamery. Gdy byli już pewni, kim jest mężczyzna, w miniony weekend zatrzymali 28-latka.
Mężczyzna trafił w ręce bielańskich dochodzeniowców. Podczas przesłuchania tłumaczył się, że często po alkoholu robi się agresywny i wtedy wyżywa się na martwych rzeczach. Chłopak przyznał się, że tego dnia spożywał alkohol ze znajomymi, z którymi się pokłócił się. 28-latek zobowiązał się pokryć koszty naprawy uszkodzonego mienia.
ea/eb