Polemika do artykułu Życia Warszawy
W dzisiejszym wydaniu Życia Warszawy ukazał się artykuł „Radiowozy na kółkach” autorstwa Janiny Blikowskiej i Marka Kozubala. Dziennikarze przekonują w nim, że co piąty policyjny samochód (a w przypadku jednej ze stołecznych komend połowa) nie wyrusza codziennie na służbę. Według autorów powodem jest długi czas oczekiwania na naprawę po wypadkach, brak aktualnych badań technicznych. Taki wniosek jest krzywdzący i nie oddaje stanu faktycznego. Nie można bowiem oceniać sytuacji w garnizonie stołecznym przez pryzmat tylko jednej jednostki, czy też jednostkowych, odosobnionych przypadków.
Komenda Stołeczna Policji posiada 1615 radiowozów (samochody osobowe, furgony, osobowo-terenowe) z czego ponad 850 to samochody oznakowane. W Komendach Powiatowych Policji użytkowanych jest ponad 450 samochodów. W ostatnich latach zakupiono i wprowadzono do eksploatacji około 700 różnego rodzaju nowych pojazdów służbowych. Samochody osobowe eksploatowane są średnio 6–7 lat, furgony 9-11 lat, a samochody osobowo-terenowe 8-9 lat, co jest zgodne z przepisami resortowymi dotyczącymi okresu użytkowania pojazdów w Policji.
W ubiegłym roku wycofano z eksploatacji 158 szt. środków transportu, a w I kwartale tego roku podjęto decyzję o wycofaniu z eksploatacji kolejnych 30 pojazdów. Zakup i wycofywanie pojazdów z eksploatacji są procesem bieżącym.
W 2010 r. w wypadkach i kolizjach uczestniczyło 466 samochodów, a w I kwartale 2011 r. - 118.
Wiele tych szkód powstaje w wyniku czynników zewnętrznych, na które nie mamy większego wpływu oraz w związku z ryzykiem ponoszonym przez policjantów w czasie realizacji przy użyciu pojazdów specyficznych zadań służbowych (pościgi, działania operacyjne, itp).
Czas oczekiwania pojazdów na obsługę techniczną i naprawę bieżącą jest również uzależniony od kilku czynników. Sposób eksploatacji pojazdów w policji powoduje ich szybsze zużycie, niż używanych przeciętnie. Zatem konieczność obsługi występuje w nich ze zwiększoną częstotliwością, a także w większości przypadków jest połączona z mniejszym lub większym zakresem naprawy bieżącej. Ze względu na procedurę wyłaniania dostawców części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych do poszczególnych typów pojazdów, w pierwszej kolejności wykonywane są czynności obsługowe i naprawcze w samochodach mniej wyeksploatowanych, o mniejszym zakresie niesprawności, a więc takie, które w krótszym czasie można przywrócić do służby. Tego rodzaju samochody oczekują od kilku do kilkunastu dni na przyjęcie do zaplecza technicznego KSP, a niektóre z nich są obsługiwane niezwłocznie.
W przypadku pojazdów o bardziej złożonych awariach, które generują większe nakłady finansowe i większy nakład pracy czas oczekiwania może – z tych uzasadnionych względów - wydłużyć się do kilkudziesięciu dni. Długi czas oczekiwania (nawet powyżej miesiąca) dotyczy napraw pojazdów po kolizjach i uszkodzeniach. Obecnie na przyjęcie do wykonania obsług i napraw oczekuje ok. 180 pojazdów. Nie jest to wartość stała, gdyż każdego dnia pojazdy są przyjmowane i wydawane do jednostek. Może oczywiście zdarzyć się tak, że z różnych (bardzo indywidualnych) powodów wyłączonych z eksploatacji będzie nawet kilka aut danej jednostki. Ale takie przypadki zdarzają się sporadycznie.
W artykule podnosi się też kwestię braku w policyjnych warsztatach narzędzi do odkręcania części w fiatach brava. W rzeczywistości może być mowa o jednym takim przypadku. Chodzi o eksploatowany od dwóch lat pojazd, w którym zaszła potrzeba użycia wyjątkowo specjalistycznego narzędzia do wymontowania pompy paliwa z pojazdu (obecnie trwa procedura jego zakupu). Narzędzie to nie znajduje się w standardowym wyposażeniu serwisowym i nabywa się je, gdy zaistnieje taka potrzeba.
Dziennikarze zarzucają również w swoim artykule, że zdarzały się przypadki, gdzie policjanci sami składali się na naprawę radiowozu. Takie twierdzenie wprowadza czytelników w błąd. W rzeczywistości policja dysponuje środkami budżetowymi na ten cel. W przypadku komend powiatowych na podstawie różnego rodzaju umów i porozumień policja stołeczna korzysta także ze środków samorządowych.
Kierownictwo Komendy Stołecznej Policji traktuje tematykę serwisowania pojazdów bardzo poważnie (wręcz priorytetowo) zwłaszcza w przeddzień Prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej oraz w ramach przygotowań do EURO 2012. Z tego też względu sukcesywnie zwiększana jest liczba naprawianych pojazdów, zarówno w oparciu o posiadane w KSP środki finansowe jak również w oparciu o środki pozyskane w latach poprzednich i w bieżącym roku od jednostek samorządowych z terenu całego garnizonu stołecznego, które przeznaczamy nie tylko na zakup pojazdów, ale także coraz częściej na ich utrzymanie w sprawności technicznej.
podinsp. Maciej Karczyński
rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji