Aktualności

15–latek na elektrycznym crossie. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego

Data publikacji 29.09.2026

Policjanci grupy SPEED Wydziału Ruchu Drogowego KSP interweniowali wobec 15–latka na elektrycznym motocyklu Falcon. Nastolatek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem, sam jednoślad nie miał tablic rejestracyjnych, badań technicznych, ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. Funkcjonariusze skierowali sprawę do sądu rodzinnego, a pojazd odholowali na parking policyjny.

W ubiegłym tygodniu policjanci warszawskiej „drogówki” zostali skierowani na interwencję, gdzie przypadkowy mężczyzna odebrał kluczyki 15-latkowi na motocyklu. Nastolatek swoją brawurową i niebezpieczną jazdą wzbudził w zgłaszającym obawę o bezpieczeństwo swojego syna, z którym był na spacerze. Po ujęciu chłopca wezwał patrol policji.

Podczas kontroli nastolatek okazał policjantom kartę rowerową, myśląc, że uprawnia go ona do kierowania tym motocyklem. Funkcjonariusze szybko uświadomili młodzieńca, że do kierowania tym konkretnym pojazdem wymagane jest prawo jazdy kategorii minimum A1. Ponadto jednoślad nie był dopuszczony do ruchu – nie posiadał tablicy rejestracyjnej, nie miał badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Funkcjonariusze przekazali chłopca pod opiekę dziadkowi, sprawę skierowali do sądu rodzinnego, a jednoślad odholowali na parking policyjny.

Ta interwencja pokazuje, że zakup pojazdu nie oznacza automatycznie, że można nim poruszać się po drogach publicznych.

Rodzicu, zanim kupisz swojemu dziecku „zabawkę”, sprawdź, jakie uprawnienia są potrzebne do kierowania takim pojazdem, a zanim udostępnisz mu pojazd, sprawdź stan techniczny i dopuszczenie pojazdu!

Powrót na górę strony