Niby sprzątała mieszkanie a okazało się, że to włamanie.
W nocy z czwartku na piątek policjanci z wydziału Wywiadowczo-Patrolowego otrzymali interwencję na ul. Targowej, gdzie miało mieć miejsce włamanie do mieszkania. Po przybyciu na miejsce zastali właścicielkę mieszkania, która oświadczyła, że gdy weszła do swojego mieszkania zastała w jego wnętrzu obcą kobietę. Nieznana kobieta stwierdziła, że tu tylko sprząta…
Osobą rzekomo sprzątającą okazała się 28-letnia Zofia M. Na pytanie policjantów jak dostała się do mieszkania oświadczyła, że weszła drzwiami wejściowymi. Po chwili „sprzątaczka” stwierdziła, iż nie ma kluczy i tak naprawdę do mieszkania weszła przez okno. Wejście przez okno usprawiedliwiła tym, że właściciel mieszkania zezwolił jej na to, niestety nie wie jak on się nazywa. Policjanci skontaktowali się z właścicielem mieszkania tj. konkubentem osoby zgłaszającej, który kategorycznie zaprzeczył, aby pozwolił komuś wejść do domu oraz że nie zna żadnej kobiety o imieniu Zofia.