Był poszukiwany listami gończymi i nie posiadał prawa jazdy. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazało się, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Policjanci warszawskiej „drogówki” w ubiegłym miesiącu zostali skierowani na jedną z warszawskich ulic do zdarzenia drogowego. Na miejscu zastali tylko poszkodowanego, ponieważ sprawca oddalił się z miejsca kolizji. Po krótkim pościgu został jednak zatrzymany. Okazało się, że był poszukiwany listami gończymi i ma do odbycia karę 7 lat pozbawienia wolności. Ponadto kierował bez prawa jazdy, mając w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Podczas interwencji był agresywny, znieważał i naruszał nietykalność cielesną funkcjonariuszy. Wszystko nagrała kamera nasobna.
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KSP zostali skierowani do zdarzenia drogowego na jednej z warszawskich ulic. Po przybyciu na miejsce zastali jedynie kierującego oplem - poszkodowanego w zdarzeniu, natomiast kierujący mercedesem oddalił się w kierunku pobliskiego osiedla.
Kierujący oplem przekazał policjantom nagranie z kamery samochodowej, która zarejestrowała przebieg całego zdarzenia, a także wizerunek kierującego mercedesem. Dodał również, że od sprawcy wyczuwalna była silna woń alkoholu.
Podczas interwencji policjanci uzyskali informację, że w pobliżu miejsca zdarzenia przy ul. Malborskiej może znajdować się kierujący mercedesem. Funkcjonariusze niezwłocznie udali się we wskazane miejsce. Mężczyzna, gdy tylko zobaczył funkcjonariuszy, rzucił się do ucieczki.
Policjanci podjęli pościg i dogonili go na ulicy Krasiczyńskiej, gdzie próbował jeszcze ukryć się pomiędzy zaparkowanymi pojazdami. Funkcjonariusze obezwładnili agresywnego mężczyznę i założyli mu kajdanki. Mężczyzna wielokrotnie znieważał funkcjonariuszy, kierując pod ich adresem obraźliwe i wulgarne słowa. Naruszał również ich nietykalność cielesną, między innymi plując w kierunku policjantów.
Na miejsce skierowane zostały kolejne policyjne załogi, które pomogły w opanowaniu agresywnego mężczyzny. Został on doprowadzony do jednostki policji, w której nadal utrudniał wykonywanie czynności, znieważał policjantów oraz agresywnie się zachowywał, co poskutkowało założeniem kasku zabezpieczającego.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach okazało się, że wobec 29-latka wydano kilka listów gończych i jest poszukiwany. Ponadto posiadał nakaz doprowadzenia do zakładu karnego lub aresztu śledczego celem odbycia kary około 7 lat pozbawienia wolności.
W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna kierował mercedesem, mimo że nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami, a samochód, którym się poruszał, nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Pojazd został usunięty na policyjny parking.
Mężczyzna został przewieziony do Szpitala Praskiego, gdzie pobrano od niego krew do dalszych badań.
Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany i odpowie za spowodowanie zdarzenia drogowego kierując w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
Cała interwencja pokazuje, że służba policjantów ruchu drogowego, to nie tylko kontrola prędkości, badanie trzeźwości czy obsługa zdarzeń drogowych. Każdego dnia funkcjonariusze wyjeżdżają do wielu interwencji, ale nigdy nie wiedzą, z czym przyjdzie im się spotkać na drodze. Z pozoru zwykła interwencja może przynieść niespotykany obrót.
Tym razem czujność policjantów, szybka reakcja i konsekwentne działanie doprowadziły do zatrzymania mężczyzny, który za wszelką cenę próbował uniknąć odpowiedzialności.